Les Feuilles Mortes

Znalazłem w papierach, a piosenka jest piękna i moje tłumaczenie, mniemam, przekazuje ładunek emocjonalny.

Birch Book, „Les Feuilles Mortes”.

Ach! Jakżebym chciał byś pamiętała,
szczęśliwe dni naszej przyjaźni.
Wtedy życie było piękniejsze,
a słońce cieplejsze niż dziś.
Grabią już jesienne liście,
widzisz, a ja nie zapomniałem.
Martwe liście pogrzebie łopata,
tak jak wspomnienia i żale,
i przegna je północny wiatr,
zimną nocą zapomnienia.
Widzisz, a ja nie zapomniałem,
piosenki której do mnie śpiewałaś,
jej słów wspominających o nas.
O tobie.
Kochałaś mnie, ja kochałem ciebie.
I żyliśmy razem.
Kochaliśmy się.
Lecz życie rozdziela tych którzy kochają siebie.
Ciszą, bez zbędnych hałasów,
morze zatrze na plaży kroki kochanków.

Ta piosenka jest tak samo smutna jak ja.