τέχνη

„Digital dreams crossing over the sea, welcome to the deadlock of reality” - Skaven.

0%

Impresje z użycia Haiku R1/beta2 na produkcji

Haiku R1/beta2 niedawno miało swoją premierę i jest spełnieniem marzenia, o jego wykorzystaniu, przeze mnie, jako głównego systemu operacyjnego napędzającego komputer.

uname -a i neofetch w powłoce systemowej Bash.

Problemy z rozruchem

Pomimo tego, że laptop z którego właśnie piszę został wyprodukowany w okolicach 2012 roku, a więc osiem lat temu, to system operacyjny Haiku, z racji efektów skali i sieci, posiada wciąż rażące braki w obsłudze sprzętu. Toteż należy przestudiować forum projektu Haiku i starannie dobrać konfigurację komputera. Najprawdopodobniej najlepiej działają kilkuletnie procesory i zintegrowane karty graficzne Intela. Jest mi to wiadome z racji mojego wieloletniego współczestnicznia w społeczności Haiku i współredagowania dawniej polskiego wortalu. W moim przypadku Haiku się uruchomiło, lecz po zakończeniu procesu rozruchu zaprzestało wyświetlania obrazu. Niemniej odpaliłem jeszcze raz swoją maszynę i po wybraniu Haiku w menu GRUB2, wcisnąłem od razu spację (klasyczny BIOS wymaga użycia przycisku Shift), tym samym wywołałem menu rozruchowe Haiku i zaznaczyłem Use fail-safe graphics driver. Następnie dodałem sterownik radeon_hd do czarnej listy. Pozostaje dla mnie niewiadomą czy obie opcje można stosować zamiennie, czy należy naraz bowiem nie ciekawiło mnie to na tyle, aby trwonić czas na kolejne rozruchy. Niegdyś musiałem także, sprecyzować tamże, rozdzielczość ekranu i głębię koloru, lecz tym razem Haiku poprawnie rozpoznało wartości EDID.

Porównanie metod aktualizacji systemu - CLI vs GUI.

Po udanym rozruchu pozostało mi utworzyć plik tekstowy packages w /boot/system/settings, o niniejszej treści, aby wyłączenie sterownika karty graficznej było trwałe:

1
2
3
4
5
Package haiku  {
EntryBlacklist {
add-ons/kernel/drivers/bin/radeon_hd
}
}

Powyższe dla komputerowego hobbysty nie stanowi problemu, szczgólnie, jeśli ten chce posiadać lekki system operacyjny z przemyślanym i jednorodnym GUI, spełniającym wymogi klasycznej metafory biurka. Zostało to umożliwione dzięki temu, że Haiku nie jest dystrybucją Linuksa, współdzieli za to część kodu źródłowego z systemi BSD (głównie sterowniki do kart sieciowych i Wi-Fi). Atrakcyjna jest dla mnie także możliwość opisania własnej biblioteki dokumentów PDF i multimediów, za pomocą atrybutów.

Problemy z instalacją

Instalacja Haiku R1/beta2 na platformie x86_64 w trybie EFI, napotkała przeze mnie trudności w postaci braku automatycznego przenoszenia stosownego pliku rozruchowego do właściwej ścieżki na partycji EFI. Należało po instalacji dokonać rozruchu do wersji live systemu i przenieść ręcznie wzmiankowany w dokumentacji plik. Następnie zalogowałem się do mojego zapasowego systemu operacyjnego, jakim jest openSUSE Tumbleweed z pulpitem KDE, aby dokonać właściwych wpisów w pliku konfiguracyjnym GRUB2. Niestety sugerowana w dokumentacji konfiguracja u mnie nie zadziałała. Po użyciu komend sudo grub2-mkconfig -o /boot/grub2/grub.cfg, zostały wydrukowane w emulatorze terminala błędy związane z syntaktyką. Na szczęście przypomniało mi się, że kilka lat temu napisałem instrukcję na forum Haiku, gdy prace nad obsługą EFI dopiero startowały i okazała się ona właściwa, nawet teraz.

Poniżej działający na mojej dystrybucji Linuksa wpis do pliku konfiguracyjnego GRUB2:

1
2
3
4
5
6
menuentry "Haiku x86_64" {
insmod part_gpt
insmod chain
set root='(hd0,gpt1)'
chainloader /EFI/haiku/BOOTX64.EFI
}

Wymagało to wszystko czytania dokumentacji i pewnej wiedzy z zakresu komputerologii, ale dzięki temu stało się możliwe utworzenie tejże strony, napędzanej silnikiem Hexo. Powyższe stanowi dowód na to, że Haiku nadaje się do pracy (z wiadomymi zastrzeżeniami, z racji jego niszowości). Istotne jest właśnie to, iż projekt Haiku potrzebuje użytkowników aktywnie korzystających z komputera, choćby w celu zgłaszania błędów i uczestniczenia w konstruktywnych dyskusjach na bugliście Haiku. Warto zauważyć, że właśnie dzięki niszowości Haiku to nawet początkujący programista, ale znający C++, może tutaj zyskać bazę użytkowników i popularność. Na przykład pisząc „kolejny” (nie tutaj) Yet another…, byleby przy użyuciu natywnego API.

Jedziemy!

Doświadczenie użytkownia

Haiku UX

Za pomocą funkcji Stack and Tile zgrupowałem okna w karty tak, jak w przeglądarce WWW. Dodałem także po lewej panel z ikonami najczęściej uruchamianych przeze mnie programów (automatycznie chowa się pod aktywnym oknem). Kolejno są to przeglądarki internetowe WebPositive i wzorowany na dawnej Operze Otter. Dalej widnieje BePodder, tj. czytnik RSS i podcastów. Następnie zauważyć można menedżer plików Tracker. Poniżej niego znajdują się: Koder - natywny edytor programistyczny oparty o bibliotekę Scintilla (autorstwa naszego rodaka KapiXa), emulator terminala, MilkyTracker służący odsłuchiwaniu modułów z demosceny, HaikuDepot będące “sklepem” z aplikacjami, kalkulator i klient IRCa Vision. Na samym końcu znajduje się świeży port digiKam, bez którego nie wyobrażam sobie obróbki fotografii. Nad całością dominuje okno Kodera, z pisaną wtenczas treścią czytanego przez Was artykułu, opisaną przy użyciu języka znaczników Markdown.

diff

Możliwe jest także przypinanie okien bokami i stanowi to dla mnie jeden z powodów migracji na Haiku, jego tzw. killer feature! Wykorzystałem tę sposobność do wygodnego przetłumaczenia interfejsu swojej strony internetowej.

Dzięki portowi Qt i pracy KapiXa stało się możliwe pisanie przeze mnie prozy. Inaczej musiałbym zacząć uczyć się LaTeXa ;-).

Zainstalowałem także LibreOffice, aby móc wygodniej pisać prozę bowiem Dokumenty Google nie obsługują np. miękkiej spacji, ponadto działają zauważalnie wolniej względem zainstalowanego lokalnie oprogramowania.

FontBoy to niewielki program, jednakże sprawia przyjemne dla oka wrażenie, kiedy chcemy przejrzeć kroje pisma!

Na polu fontów to wgrałem, jak widać, Antykwę Półtawskiego. Pobrałem ją w wersji OpenType i wypakowałem w katalogu: /boot/system/non-packaged/data/fonts/otfonts. Tutaj należałoby opisać w jaki sposób odbywa się instalacja oprogramowania w Haiku, jednakże owe zagadnienie wymaga osobnego artykułu, ze wzgledu na jego złożoność. Wystarczy nadmienić, że w Haiku aplikacje nie są instalowane, lecz są montowane w wirtualnym systemie plików tylko do odczytu.

pkgman full-sync

W Haiku tak, jak w openSUSE jest możliwa zmiana ścieżek repozytoriów, z wydania stabilnego do wydania ciągłego i spowrotem. Analogicznie Haiku wspiera rozruch do poprzedniego stanu systemu, gdyby aktualizacje okazały się wadliwe. Pomimo tego, że Haiku nie jest Linuksem i nie instaluje się na systemie plików BTRFS, nie posiada także snappera!

DevilutionX

Bardzo ucieszył mnie fakt przeportowania na Haiku DevilutionX, dzięki temu mogę na nowo ograć pierwszą część Diablo, skoro DevilutionX stanowi jego otwartoźródłową implementację.