Ostatni wiersz

Niemy wrzask widnokręgu, tak gwasz trze brzask,
dłonią – gest rozpaczliwszy, tej blichtr skarg: Trakl.
Poda krzyk osamotnienia – wdech, wzwyż rąk, krew;
upiór warg – didaskalia: wiersz, tych zwiezd, jazz.

Żaden ból zapomnienia, ów krzyż z brzóz;
paru serc gadanina, iż zmarł ćpun. Sznur!
Gorycz mży przypomnienie, że Luwr też biel;
frazes łez nieszczęśnika, drga mi nerw – Wstrzel!

Osunę się katastrofą, o mur zjaw. Twój.
Czemu mnie nienawidzisz? Spójrz Las The Cure.
Uciekasz mi w beztroskę, wstyd za ten szkic!
Komu?! Stąd! Szaleńszemu: moich ust jej szpryc.

I pyta się mnie król Lear – Co tam Przemek?
– Dziś się nie boję – spłynął gorzko Niemen.

Paul-Albert Besnard, Morphine Addicts - https://www.wikiart.org/en/paul-albert-besnard/morphine-addicts-1887